Po śmierci do trumny sosnowej albo do koszyka
Chociaż w naszej kulturze nadal dominuje pochówek w trumnie drewnianej, to pomału zaczynają do nas docierać nowinki z Zachodu i Północy. Na rozpoczętych w piątek targach funeralnych, które do soboty odbywają się w hali Expo przy ul. Prądzyńskiego 12/14, pojawiły się np. trumny i urny wiklinowe.
Z wikliny i tektury
– W Polsce tego rodzaju trumny nie są jeszcze popularne tak jak w Anglii i Skandynawii – opowiada Urszula Bałutowska z firmy Delta-Rudnik, która je produkuje. – Tam związane są z tradycją celtycką, ale także ekologią. Całe wykonane z naturalnych materiałów, zamykane na drewniane skoble, bez użycia gwoździ.
Trumny wiklinowe są używane do kremacji i tradycyjnych pogrzebów. Można zamówić też wiklinowe koszyki na urny i bardzo popularne małe trumny dla zwierząt.
Duże zainteresowanie budzi też stoisko, na którym leży trumna z kartonu. Podstawowy model za ok. 80 zł przypomina zwykłe pudło do pakowania.
– Są też wersje lakierowane, imitujące drewno – mówi Marcin Malczewski, prezes firmy Eko-Ben ze Starych Babic. – W czasie ostatniego pożegnania wkładamy ją do specjalnego opakowania wyglądającego jak tradycyjna trumna. Potem ze specjalnej szuflady jest wysuwana do pieca krematoryjnego lub do grobu. Trumny mają też oryginalne kształty: trapezowe, opływowe.
Drewno, z jakiego są wykonane trumny, to nie tylko tradycyjny dąb i sosna, ale też egzotyczne drzewo różane, machoń czy tiama rosnąca w Afryce. Ich wnętrza mogą być wyłożone bawełną, ale też satynową pościelą z koronkami i falbankami. Najdroższe modele kosztują nawet kilka tysięcy złotych.
Zycie Warszawy
Websites like yours are an excellent source of information for new and experienced users alike.